To wcale nie musiały być najgorsze dni tej zimy. Fakt - było bardzo mroźno. Ale teraz - z powodu ocieplenia aury - może być gorzej. Dlaczego? Z powodu bardzo silnych opadów śniegu i wiatru. Zawieje, wichury i śnieżyce - to perspektywa dla Polski na najbliższe dni. Meteorolodzy wydali ostrzeżenia drugiego stopnia.
Ponad wszelką wątpliwość Zakopane jest "zimową stolicą Polski". Jak doniosła nam internautka na Kontakt TVN24, w górach, w środku wiosny, od rana pada śnieg. Według meteorologów taka sytuacja może potrwać do środy.
Po kilku dniach siarczystych mrozów przyszła odwilż. Przez noc rozpuściły się zwały śniegu zalegające przy drogach i teraz na jezdniach jest bardzo mokro. Sytuację pogarsza deszcz padający w wielu miejscach kraju, dlatego apelujemy o ostrożność - choć na drogach jest mniej ślisko, to wciąż niebezpiecznie.
Nietypowe w maju ulewy to częściowo wina islandzkiego wulkanu Eyjafjoell - mówi meteorolog dr Katarzyna Grabowska. Bo gwałtowne opady to efekt unoszącego się nad Europą pyłu, którego drobinki zwiększają skraplanie się pary wodnej w wyższych warstwach atmosfery.
Bardzo wysoka fala i silny, szkwalisty wiatr - takie warunki panują w piątek na jeziorze Śniardwy. Służby ratownicze dziś wyciągnęły z wody już dwóch wędkarzy. W czwartek też miały ręce pełne pracy. - Trzeba bardzo uważać, chwila nieuwagi i może dojść do tragedii. Przy takiej pogodzie żeglowanie to nie zabawa - przestrzegają ratownicy.
Wszystko przez "Gienię", czyli ochrzczony tym imieniem przez polskich meteorologów układ niżowy, który od środy przechodzi przez Polskę. To "Gienia" powoduje zawieje i zamiecie śnieżne oraz paralizuje drogi w całym kraju. Wiatr do 90 km/h i opady lepkiego, ciężkiego i mokrego śniegu nie dadzą Polsce spokoju zwłaszcza przez najbliższą dobę.
Czwartkowy poranek przywitał wielu mieszkańców Polski pięknym słońcem. W ciągu dnia będzie jednak różnie - słońce będzie walczyło z chmurami.
"Miriam" hula nad Polską. Północne i zachodnie regiony kraju już pod świeżą warstwą śniegu, teraz niż przesuwa się nad centrum. - U nas masakra - pisze na Kontakt TVN24 Jesiu z Opola. A Cezary z Warszawy dodaje: - Właśnie w tej chwili w Wołominie zerwał się dość silny wiatr. Zła kobieta coraz bliżej.
Od samego rana w całym kraju widoczność poważnie utrudniają gęste mgły. W wielu miejscach kraju występują także opady deszczu, a także deszczu ze śniegiem. Wzrastająca temperatura powoduje, że ubywa nagromadzonego od kilku tygodni śniegu.
Na południu Polski nastrój przedświąteczny... bożonarodzeniowy. W nocy z czwartku na piątek spadł tam bowiem śnieg. Na szczęście jest mokry i szybko się topi, ale przypomina, że zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
Potężne tornado nawiedziło południowo-zachodnie Chiny. Zginęło przynajmniej 25 osób, a 150 jest rannych.
Zapowiada nam się ulewny weekend. Meteorolodzy ostrzegają - istnieje poważne zagrożenie powodzią na południu kraju. W szczególności w województwach śląskim, małopolskim i świętokrzyskim.
Mróz nie ustępuje i prognozy nie pozostawiają żadnej nadziei na odwilż w najbliższych dniach. To zła wiadomość zwłaszcza dla mieszkańców południowej Polski, z których część nie ma prądu już 12 dzień. Do akcji wkroczyło wojsko - w sumie w Małopolsce i na Śląsku energetykom będzie pomagać około 70 żołnierzy. Bez prądu wciąż pozostaje około 25 tys. odbiorców.
Bociany ociągają się z odlotem, a pszczoły jak gdyby była to wiosna, rozpoczęły zbiory pyłków. Właśnie trwa najcieplejsza od ponad 100 lat jesień. Niestety w Hiszpanii.
Nietypowe w maju ulewy to częściowo wina islandzkiego wulkanu Eyjafjoell - mówi meteorolog dr Katarzyna Grabowska. Bo gwałtowne opady to efekt unoszącego się nad Europą pyłu, którego drobinki zwiększają skraplanie się pary wodnej w wyższych warstwach atmosfery.
Silne zawieje, opady śniegu i zamiecie w większości kraju utrzymają się do wieczora - uspokaja IMGiW. Od kilku godzin "Miriam" przesuwa się na wschód. Na północy i zachodzie po obfitych opadach zostały zwały śniegu, które poważnie utrudniają podróże.
Takiej próby systemu przeciwpożarowego nikt teatrowi w Opolu nie zazdrości. Gdy w placówkę uderzył piorun, z sufitu na deski sceny i widownię spadły tony wody z przeciwpożarowych zraszaczy. Ale Opole to nie jedynie miejsce poszkodowane w Polsce przez ulewy, które przechodzą wraz z pierwszymi, wiosennymi burzami.
Gorący wyż zwrotnikowy na dobre nas opuścił, weekend będzie chłodny i deszczowy. Większość kraju może się spodziewać przelotnych opadów, choć pojawią się także i burze. Synoptycy uspokajają: nie tak gwałtowne jak w czwartek. Noc z piątku na sobotę minęła - w porównaniu z poprzednią - na szczęście spokojnie.
Miało być tak pięknie - ciepło i słonecznie... W końcu to już marzec! Jednak zima wcale nie chce odejść. W nocy z niedzieli na poniedziałek pokazała na co ją stać - bardzo obfite opady śniegu znów "zaskoczyły drogowców", ale także i ozdobiły Polskę, która wygląda jak gdyby nadchodziło Boże Narodzenie. Sęk w tym, że za dwa tygodnie już Święta Wielkanocne...
Synoptycy mają złe wiadomości. Według najnowszych prognoz najbliższe cztery dni na wschodzie kraju upłyną pod znakiem obfitych deszczy. Meteorolodzy ostrzegają przed możliwością wystąpienia zagrożenia powodziowego.
Jeśli chcesz kupić apartamenty lub mieszkania gdańsk o podwyższonym standardzie, to zapraszamy do zapoznania sie z naszą ofertą.
Zalegające na drogach błoto pośniegowe i śliska nawierzchnia to efekt nocnych opadów śniegu. W całym kraju od rana na drogach utrzymują się trudne warunki, a temperatura waha się w okolicach zera stopni. Jednak poniedziałkowe opady to dopiero początek prawdziwej zimy. Już w najbliższych dniach temperatura spadnie poniżej -20 stopni.
Takiej próby systemu przeciwpożarowego nikt teatrowi w Opolu nie zazdrości. Gdy w placówkę uderzył piorun, z sufitu na deski sceny i widownię spadły tony wody z przeciwpożarowych zraszaczy. Ale Opole to nie jedynie miejsce poszkodowane w Polsce przez ulewy, które przechodzą wraz z pierwszymi, wiosennymi burzami.
Powalone drzewa i zniszczony budynek mieszkalny to skutki trąby powietrznej, która przeszła w piątek po południu nad Sępopolem w powiecie bartoszyckim (warmińsko-mazurskie). W Olsztynie po intensywnych opadach deszczu zalanych jest kilkanaście garaży i piwnic.
Pod względem pogody weekend nie będzie kolorowy. Czekają nas zachmurzenia, intensywne opady deszczu, burze, porywisty wiatr, a na Bałtyku nawet sztorm.
Powalone drzewa i zniszczony budynek mieszkalny to skutki trąby powietrznej, która przeszła w piątek po południu nad Sępopolem w powiecie bartoszyckim (warmińsko-mazurskie). W Olsztynie po intensywnych opadach deszczu zalanych jest kilkanaście garaży i piwnic.
- Tegoroczna zima była najmroźniejsza i najbardziej śnieżna od wielu lat - poinformowali w poniedziałek specjaliści z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Jak dodali, w skali kraju występowały jednak spore różnice.