Będzie padać, ale nie w tych rejonach Polski, gdzie powódź pozbawiła tysiące ludzi dachu nad głową. W weekend deszcze tylko lokalne. A jak burze - to głównie na wschodzie Polski.
"Pada gruby śnieg w Radomiu". "Ciągle pada w Kowarach". "W Pobiedziskach pod Poznaniem nadal skrobiemy szybki" - maile i zdjęcia wysyłane na Kontakt TVN24 nie pozostawiają wątpliwości: październikowa zima trzyma. W weekend dużej poprawy pogody nie będzie.
Dla Hiszpanów to była spora niespodzianka. Niestety, niezbyt przyjemna. W niedzielę, w północnej części kraju spadł... śnieg.
Pochmurno, chłodno i bardzo mgliście - tak zaczął się weekend. Ale jest zdecydowanie cieplej i bez intensywnych opadów śniegu. A to oznacza, że po krótkiej zimie wraca jesień. Choć nie wszędzie, bo w Małopolsce i na Podhalu może jeszcze trochę sypnąć białym puchem.
Będzie padać, ale nie w tych rejonach Polski, gdzie powódź pozbawiła tysiące ludzi dachu nad głową. W weekend deszcze tylko lokalne. A jak burze - to głównie na wschodzie Polski.
W poniedziałek będzie wiał silny i porywisty wiatr. Może osiągnąć prędkość nawet 90 km/h. Policjanci apelują, by nie stawiać samochodów pod liniami wysokiego napięcia. We wtorek wiatr co prawda osłabnie, ale obniży się również temperatura. Meteorolodzy zapowiadają, że - niestety - może wrócić zima.
Długi weekend majowy zapowiada się raczej ciepło, ale niestety deszczowo. Zdaniem synoptyków przez cały weekend towarzyszyć nam będą przelotne deszcze i burze. Zdecydowanie cieplej będzie na południu kraju - w Małopolsce nawet do 23 stopni. Na Pomorzu temperatura niższa: w poniedziałek w ciągu dnia nie przekroczy 10 stopni.
Kończący się właśnie weekend przyszedł za szybko o dwa dni. Pogoda nie rozpieszczała - zwłaszcza na południu Polski. Ale rozpieści nas w dwa najbliższe dni. Poniedziałek i wtorek w całym kraju będą ciepłe, suche. A Polacy będą... w pracy.
Szalała, szalała, aż się wyszalała. Huragan Jimena, zagrażający wybrzeżom Meksyku, w nocy ze środy na czwartek osłabł. Jest już tylko sztormem tropikalnym. Nadal jednak niesie obfite opady i porywiste wiatry.
Cyklon Laila zbiera krwawe żniwo. Tragiczny bilans jego przejścia nad południowo-wschodnimi Indiami to 23 ofiary śmiertelne i 55 zaginionych rybaków.
Silne zawieje, opady śniegu i zamiecie w większości kraju utrzymają się do wieczora - uspokaja IMGiW. Od kilku godzin "Miriam" przesuwa się na wschód. Na północy i zachodzie po obfitych opadach zostały zwały śniegu, które poważnie utrudniają podróże.
Do piątku nie możemy liczyć na słoneczną pogodę. Przedstawiciele IMiGW poinformowali, że zapowiada się pochmurny tydzień, ale deszcze będą umiarkowane. Niestety, wstępne prognozy zapowiadają powrót silnych opadów w piątkową noc. Szansa na powstanie trzeciej fali powodziowej jest oceniana na maksymalnie 30 procent.
W nocy temperatura spadła do -27 stopni Celsjusza - informują na platformę Kontakt TVN24 internauci i na dowód przysyłają zdjęcia swoich termometrów. Zima trzyma od kilku tygodni i - jak przewidują synoptycy - to jeszcze nie koniec srogich mrozów. Władze ostrzegają przed ryzykiem wychłodzenia organizmu, zamarzaniem instalacji, a także tworzeniem się zatorów lodowych na rzekach.
Po ostrych mrozach, gwałtownym spadku temperatury przyszedł czas na intensywne opady śniegu. Meteorolodzy ostrzegają, że w środę przez Polskę przejdą gwałtowne zawieje i zamiecie śnieżne. Najgorsza sytuacja panować będzie w centrum i na wschodzie kraju. Za taką sytuację odpowiada niż Miriam, który wędruje znad Cieśnin Duńskich.
Nie zaspali, ale chociaż pracują całą noc, to efekty są opłakane. Odśnieżanie ulic okazuje się syzyfową pracą drogowców, bo od kilku dni w całym kraju nieustannie pada śnieg. Hałdy białego puchu utrudniają poruszanie się pieszym i kierowcom. Spóźnione są też pociągi. "Biały koszmar" skończy się wraz z odwilżą, a tej można spodziewać się już w najbliższych dniach.
Aż się chce zaśpiewać "po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój". Pogoda może być bowiem straszna, ale również piękna, malując na niebie tęcze i tworząc pasma górskie z chmur. Fotografie - tym razem bez obrazów nawałnic i zniszczeń - otrzymaliśmy od Państwa na platformę Kontakt TVN24.
Setki wypadków drogowych w Niemczech i Austrii, powodzie w Hiszpanii i lawiny w Alpach. Cała Europa walczy z powrotem zimy. Są ofiary śmiertelne.
Kończący się właśnie weekend przyszedł za szybko o dwa dni. Pogoda nie rozpieszczała - zwłaszcza na południu Polski. Ale rozpieści nas w dwa najbliższe dni. Poniedziałek i wtorek w całym kraju będą ciepłe, suche. A Polacy będą... w pracy.
W Stanach Zjednoczonych niezwykłe warunki pogodowe. Po ataku ostrej zimy przez Alabamę przeszła ogromna trąba powietrzna. Tej zimy w różnych stanach takich zjawisk wystąpiło wyjątkowo wiele.
Nawet 30 stopni Celsjusza - tyle wskazywały w środę termometry we Francji. Nic dziwnego, że w paryskich parkach zrobiło się tłoczno.
Nasza firma to chyba największy importer guzików w centralnej części kraju. U nas kupisz każdą ilość guzików.
W poniedziałek zmoczy nas nie tylko woda z wiader śmigusowych dowcipnisiów. W całym kraju może przelotnie popadać, a maksymalna temperatura wyniesie od 9 st. na Pomorzu Zachodnim, do 14 w Bieszczadach. W kolejnych dniach będzie podobnie - spodziewać się możemy i słońca i deszczu. Nieco cieplej w środku tygodnia, a w weekend temperatura znowu lekko spadnie.
Zapowiada nam się ulewny weekend. Meteorolodzy ostrzegają - istnieje poważne zagrożenie powodzią na południu kraju. W szczególności w województwach śląskim, małopolskim i świętokrzyskim.
Trudno w to uwierzyć, gdy za oknami większości Polaków pada śnieg, a w niedzielę niemal w całym kraju zrobiło się zupełnie biało. Nie ma się już czego bać. Zima nie wróci, tylko straszy. Wręcz przeciwnie - już za kilka dni przyjdzie prawdziwa wiosna. Żegnajcie szaliki i rękawiczki...
Tysiące domów bez prądu, niebezpiecznie śliskie drogi, na których zalega pośniegowe błoto i lód, sparaliżowana kolej - tak uciążliwej zimy nie było od lat. A meteorolodzy ostrzegają: może być jeszcze gorzej - najpierw będzie padał marznący deszcz, a potem śnieg. W połowie tygodnia nadejdą siarczyste mrozy: temperatura spadnie poniżej - 20 stopni C.
Jest mroźno, a będzie jeszcze mroźniej. Weekendu tak zimnego, jak ten nadchodzący nie było już dawno i jeszcze długo nie będzie - podkreślają synoptycy co i raz rewidując prognozy "w dół". Temperatura w nocy z niedzieli na poniedziałek może spaść w niektórych regionach kraju nawet do -30 stopni Celsjusza.
W Płocku poprawia się sytuacja powodziowa. Woda powoli opada, ale w mieście wciąż panuje stan alarmowy. Wisła wróciła już do koryta, ale w wielu miejscach cały czas grozi wylaniem.